środa, 8 czerwca 2016

Koszi in Vienna!

Zapraszam do obejrzenia nowego filmiku!




niedziela, 6 marca 2016

wtorek, 23 lutego 2016

Tarasewicz










 Kombinezon - H&M
Oksy - Aldo
Torebka - Marc Jacobs

niedziela, 21 lutego 2016

Irresistible me - recenzja (full opcja)

Zdążyłam już nieraz przetestować moją lokówkę i przyznam, niezły sprzęt.
Lokówka, 8 wymiennych części, podstawka, specjalna rękawiczka, a wszystko w dobrze przemyślanym opakowaniu, dzięki któremu nie zgubiłam jeszcze żadnego elementu, a cały zestaw nie zajmuje dużo miejsca.
Nagrzanie sprzętu to kwestia kilkunastu sekund. Zrobienie loków - kwestia wprawy. Ja wolę robić komuś, niż sobie, ale ogólnie trzeba zarezerwować sobie chociaż 30 minut na tą przyjemność.
Spektrum możliwości jak widać jest spore- od szerokich loków, przez zwężane, sprężyny i malutkie loczki (patrz Magda Gessler). Nie do końca wiem od czego zależy trwałość fryzury, ale na pewno nie polecam kręcenia włosów po myciu, bo strasznie się "sypią".
Chyba przekazałam wszystko, ale jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej albo skusić się na świetną lokówkę, zapraszam:















wtorek, 26 stycznia 2016

Irresistible me - recenzja cz. 1

Lokówka z 8. wymiennymi częściami - brzmi świetnie. Zwłaszcza jeśli ktoś nie lubi papilotów, plastikowych lokówek, itp. (jak ja).
Właściwie to nie przepadam za "stylizacją" włosów, co widać na każdych zdjęciach.
Jednak raz na czas trzeba zaszaleć, wyprostować albo zakręcić włosie. O ile z tym pierwszym nie mam problemu, to jednak loki były dla mnie marzeniem nie do spełnienia. 
Tymczasem zrobiłam dziś fajną fryzurę, co prawda nie utrzymała się zbyt długo, a ja nie mam cierpliwości, ale jak na pierwszy raz jestem zadowolona.









Przed:

Po:








Jutro następna część, opis techniczny, itp.
Miłego wieczoru!

niedziela, 17 stycznia 2016

Modna i już! Moda w PRL

Muzeum Narodowe i wystawa o modzie, zestaw idealny.Byłam już dwukrotnie, każdą dobrą ekspozycję muszę obejrzeć kilka razy. Niuanse, szczegóły często mi uciekają,zwłaszcza kiedy mam ograniczony czas, nie jestem w stanie się odpowiednio skupić i myślami przenieść do poprzedniej epoki.
Czas na mój mały elaborat, wyjątkowo pozytywny, ale jak zawsze szczery.
Po pierwsze primo twórcy dobrze zaaranżowali przestrzeń. Chronologiczny układ, krótkie,treściwe opisy i zdjęcia w tle, które współtworzą klimat i to dzięki nim łatwiej poczuć ducha tamtych czasów.
Ekspozycja jest bogata i różnorodna. Nie trzeba pilnie śledzić mody, żeby zauważyć jak bardzo aktualne trendy powiązane są z przeszłością. Gumowe sandałki, proste mini sukienki, przeszyte srebrną nicią, hippisowska torebka (teraz nazwiemy ją "boho"), letnie kombinezony - niby aktualnie "on top", a to wszystko już było, zmieniła się skala i prawdopodobnie jakość wykonania.
Na wystawie swoje miejsce znalazła "Moda Polska", polecam poświęcić chwilę na obejrzenie czarno-białych filmów, bezbłędnie oddają klimat. Barbara Hoff i jej Hoffland. Jestem załamana upadkiem tej firmy, może byłaby to konkurencja dla zagranicznych sieciówek? Coś naszego, polskiego wśród powielanych wzorów, kolorów i trendów, które już mnie przytłaczają.


 Bluzka z mapy, sukienka z linek spadochronowych - Polki były kreatywne i zaradne, a czasy powojenne nie sprzyjały modzie, ze względów oczywistych.
 Wybrałam te rzeczy i fragmenty wystawy, które najbardziej mi się podobają  i chętnie widziałabym je w swojej szafie. Momentami ciężko uwierzyć, że to nie ubrania z nowej kolekcji Inditexu. Enjoy!







 Jedyna męska rzecz na wystawie, płaszcz z futrzanym kołnierzem. Szukam takiego ;D







 Sukienka po lewej stronie 10/10





 Wystawę można obejrzeć do 17.04.2016 w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie.
W poniedziałki muzeum jest nieczynne,wystawę można zobaczyć od wtorku do soboty w godzinach 10-18, a w niedzielę do 16. Bilet normalny kosztuje 15 zł, ulgowy 9.