wtorek, 26 stycznia 2016

Irresistible me - recenzja cz. 1

Lokówka z 8. wymiennymi częściami - brzmi świetnie. Zwłaszcza jeśli ktoś nie lubi papilotów, plastikowych lokówek, itp. (jak ja).
Właściwie to nie przepadam za "stylizacją" włosów, co widać na każdych zdjęciach.
Jednak raz na czas trzeba zaszaleć, wyprostować albo zakręcić włosie. O ile z tym pierwszym nie mam problemu, to jednak loki były dla mnie marzeniem nie do spełnienia. 
Tymczasem zrobiłam dziś fajną fryzurę, co prawda nie utrzymała się zbyt długo, a ja nie mam cierpliwości, ale jak na pierwszy raz jestem zadowolona.









Przed:

Po:








Jutro następna część, opis techniczny, itp.
Miłego wieczoru!

10 komentarzy:

  1. ja zwykle nie mam czasu na stylizacje włosów, ale czasami lubię zaszaleć z lokówką :)
    swiatwkolorzeblond.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie Ci wyszło! :)

    www.linailia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie Ci wyszło :) bardzo ładnie wyglądasz w takich falach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Supcio, bardzo fajny efekt :) Ja używam stożkowej z remingtona :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety mnie też loki wcale się nie trzymały. Do pierwszego farbowania, teraz trzymają się nawet dwa dni ;)


    Kinga Dobrowolska–blog. KLIK
    Pozdrawiam gorąco ♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne loki ! :) Może wspólna obserwacja ? Pozdrawiam serdecznie :*
    kinga-kierkowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń